Teoria prognozowania

Znaczenie P/E

          W modelu Gordona zakłada się, że ceny akcji zależą od przyszłych dywidend (D), ich wzrostu w przyszłości (g) oraz wymaganej stopy zwrotu z akcji (k). Wyraża to wzór:

 dyn-cen-dwa.JPG  

Jeżeli obydwie strony tego równania podzielimy przez EPS – czyli zysk na akcje (w skrócie E) to otrzymamy że

 pe.JPG  

Jeżeli założymy stałą stopę wypłaty dywidend (D/E = const) oraz co wynika z samego modelu

k   g = const  to wyrażenie

 pe-dwa.JPG

 

 

 

powinno być także stałe w czasie zgodnie z tym modelem. Zobaczmy na wykres poniżej, który przedstawia wskaźnik P/E dla indeksu S&P500.

 sp-pe.JPG

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z wykresu wynika, że wskaźnik ten zmienia się w czasie. Dotyczy to także innych giełd czy pojedyńczych spółek. Oznacza to, że przyszłe zyski przedsiębiorstw nie są wystarczającymi zmiennymi opisującymi dynamikę cen akcji na giełdzie, co wykazały także wyniki badań przeprowadzone w artykule Dynamika cen. Można w przybliżeniu oszacować ceny akcji z modelu Gordona, jednak na podstawie tych modeli nie da się skutecznie prognozować ich stóp zwrotu. Jeżeli chcielibyśmy dokonać takich prognoz należy wziąć także pod uwagę inne zmienne, które wpływają na zmiany wielkości tego wskaźnika. Co może więc wpływać na zmiany wskaźnika P/E?

          Po pierwsze - jego zmiany można rozpatrywać w kategoriach zmian ryzyka związanego z osiąganiem przez przedsiębiorstwa przyszłych dochodów. Jeżeli pewne informacje wskazują na to, że istnieje większe ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, inwestorzy będą skłonni płacić mnie za przyszłe - niepewne zyski przedsiębiorstw, więc wskaźnik P/E najprawdopodobniej obniży swoją wartość. Inaczej jest w przypadku spadku tego ryzyka. Wtedy inwestorzy będą skłonni płacić więcej za każdą złotówkę przyszłych zysków przedsiębiorstw i wskaźnik ten się zwiększy. Przy wyprowadzeniu wzoru na cenę akcji w modelu Gordona zakładano, że wymagana stopa zwrotu k, związana z ryzykiem inwestycji jest stała w czasie. W rzeczywistości tak nie jest.

          Po drugie badania wykazują także, że inwestorzy często zachowują się nieracjonalnie, czego nie uwzględnia model klasyczny. Stopy zwrotu z akcji można opisać jako r = g , jednak wartość g w tym równaniu to przyszła dynamika wzrostu dywidend, którą należy oszacować. Inwestorzy często mają tendencję do przeceniania dynamiki wzrostu zysków niektórych przedsiębiorstw jak i wzrostu całej gospodarki. Miało miejsce np. 2000 roku w czasie hossy związanej z rozwojem sektora IT. Inwestorzy mogą także w przypadku dynamicznej korekty wyprzedawać w panice swoje akcje nawet, gdy nie ma takich przesłanek racjonalnych. Analiza nieracjonalnych zachowań inwestorów nabiera na znaczeniu w ostatnich latach, a inwestycje behawioralne, coraz częściej są wykorzystywane w analizie rynków.

          Po trzecie być może kursy akcji zachowują się zgodnie z innymi teoriami kształtowania się kursów akcji niż model Gordona. Jedną z takich koncepcji jest np. analiza techniczna, u podstaw, której leży założenie o braku efektywności rynków w słabej formie. Wszystkie te czynniki należy przebadać i wyodrębnić w ten sposób zmienne, które mają istotny wpływ na zmiany P/E. Istnieją dość rozbudowane metody badania tak zróżnicowanych zmiennych.

Zobacz także: